HSQ_WEB_Pilarka550iXP_Firmy_Lesne_1150x600px

Zule wyrzynają się na przetargach

Autor: Rafał Jajor

Fot.: iTV Sejm

Lasy Państwowe są monopolistą i to one w dużej mierze są odpowiedzialne za to jak przebiegają przetargi. Zule tańczą jak im Lasy zagrają – mówił Rafał Jajor na posiedzeniu Komisji Ochrony Środowiska.

3 grudnia 2025 r. w Sejmie odbyło się posiedzenie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa poświęcone aktualnej sytuacji w Lasach Państwowych i sektorze leśno-drzewnym. 

W imieniu przedsiębiorców leśnych głos zabrał Rafał Jajor, dyrektor biura Polskiego Związku Pracodawców Leśnych. 

Swoje wystąpienie poświęcił bardzo aktualnej sprawie: zarzynaniu się zuli na przetargach. Podał konkretne przykłady nadleśnictw:

  • Miechów: sumarycznie w całym nadleśnictwie najniższe oferty zuli na rok 2026 opiewają na kwotę o ok. 1,2 mln zł mniejszą niż wycena nadleśnictwa, czyli są ok. 9 proc. niższe od wyceny. Rok temu były o 2 proc. niższe, 
  • Krotoszyn: 1 mln zł mniej, 5 proc. w dół. Rok temu „oszczędności” nadleśnictwo nie miało,
  • Świdnik: 6 proc. w dół, rok temu 2 proc. w dół,
  • Człuchów: 3,7 mln zł „oszczędności” nadleśnictwa, 25 proc. w dół. I to pomimo zastosowania kryterium pozacenowego. Rok temu mniej, bo 1,7 mln zł i 12 proc.,
  • Cybinka: 3,8 mln zł w dół, 24 proc. Rok temu 20 proc. w dół,
  • Grójec: 1 mln zł w dół, 7 proc. Rok temu 2 proc. i 270 tys. zł w dół.

Czytaj: Serwis Przetargowy portalu firmylesne.pl

Jajor podkreślił, że Lasy Państwowe są monopolistą, to one ustalają zasady przetargów i to one w dużej mierze są odpowiedzialne za to jak przebiegają. Inaczej mówiąc, zule tańczą jak im Lasy zagrają.

A Lasy, jak mówił Jajor, grają tak, że przetargi są zwykle na małe pakiety, są zwykle roczne, i zwykle liczy się w nich tylko cena.

Ustawodawca zna te problemy, stąd w Ustawie o zamówieniach publicznych mamy obowiązek stosowania ceny w maks. 60 proc., resztę w ocenie ofert powinny stanowić kryteria pozacenowe. Ale Lasy się z tego obowiązku wyłączyły.

Czytaj: Królowa znów tylko jedna – komentarz

– Skoro zulowcy dają tak niskie ceny, to dlaczego te roboty są jednak wykonywane? – pytał Rafał Jajor, i odpowiadał: 

Sami zulowcy szacują, że szara strefa w usługach leśnych może sięgać nawet 30 proc. A firma leśna zatrudniając pięciu pracowników na czarno, a nie na etat, oszczędza rocznie ok. 135 tys. zł. To są obliczenia sprzed dwóch lat – mówił.

Jak szacował dwa lata temu Wojciech Wójtowicz, prezesa Polskiego Związku Pracodawców Leśnych, Skarb Państwa z tytułu nie płacenia ZUS-u i podatków przez zatrudnianych na czarno w branży leśnej traci roczni ok. 120 mln zł!

Co więc robić? Jak mówił Jajor, wiemy to dobrze już od 10 lat, gdy powstało opracowanie w ramach prac nad Narodowym Programem Leśnym. Zawarte w nim były takie rekomendacje:  umowy wieloletnie, certyfikacja firm, porządkowanie uprawnień drwali, budowa systemu kształcenia pracowników leśnych, w tym operatorów maszyn… 

Czytaj: Minęło 10 lat, a wszystko ciągle przed nami

Minęło 10 lat, a to wszystko ciągle przed nami. Są drobne sukcesy, jak wpisanie zawodu drwala do systemu ZSK, ale to jednak mniej, niż oczekiwała by branża.

Owszem, są też jakieś sukcesy: mamy standard wykonawstwa prac leśnych, mamy zawód drwala wpisany do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji. Ale to jak na dekadę dorobek raczej niewielki, mówił Jajor.

Czytaj: Drwal w ZSK

Czasem, jak zaznaczył, branży usług leśnych udaje się przekonać do swoich postulatów LP. Dla przykładu w sierpniu 2024 r. DGLP skierowała do RDLP i wszystkich nadleśniczych pismo dotyczące kształtowania rynku usług leśnych i współpracy z Zakładami Usług Leśnych.

Zapowiedziało ono wprowadzenie kontroli zuli. – I to się stało, ale wiemy, że te kontrole nie są skuteczne – mówił Jajor.

Pismo zapowiadało powrót do opracowania projektu systemu certyfikacji przedsiębiorców leśnych, ale nic nie wiadomo, by toczyły się w tym kierunku jakieś prace.

Zapowiedziano też prace umożliwiające stosowanie Katalogów Norm Czasu pracy przy rozliczeniach z wykonawcami usług leśnych, w pierwszej kolejności w ramach prac związanych z zagospodarowaniem lasu, ale to się tez nie stało.

Pismo DGLP zawierało też wskazanie, iż „planowanie pakietów harwesterowych winno być ograniczone – niewskazane jest wydzielanie pakietów z wybranych pozycji cięć w różnych leśnictwach” – ale to się nadal dzieje a na te pakiety harwestorowe odbywają się prawdziwe wojny na najniższe stawki.

– Mamy teraz obiecujące rozmowy z nowym kierownictwem Lasów, owocem są przeprowadzone przez PZPL szkolenia we współpracy z LP – mówił Rafał Jajor.  – Proszę nas jednak zrozumieć, że od co najmniej 10 lat zgłaszamy ciągle te same postulaty, one nawet znajdują zrozumienie w kierownictwie LP, ale ostatecznie nie są realizowane – podsumował.

Zapisz się do Newslettera

Najnowsze artykuły

MAPA WYPADKÓW W LESIE

mapa z buttonem
Firmy Leśne
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.