















Strona główna » Artykuły » Aktualności » Sosna nie musi być doskonała
Byłbym daleki od ogłaszania końca sosny. Ona nie musi być aż taka doskonała, ważne, żeby w ogóle przeżyła – mówi prof. dr hab. Stanisław Drozdowski, dyrektor Instytutu Badawczego Leśnictwa.
W rozmowie z Magdaleną Bodziak, redaktor prowadzącą Gazety Leśnej, prof. Drozdowski mówi o nowym podejściu do gospodarki leśnej, roli rębni retencyjnych oraz przyszłości sosny w warunkach zmian klimatu.
Rębnie retencyjne wprowadzono decyzją Lasów Państwowych w 2024 r. jako rozwinięcie rębni zupełnych. Jak wyjaśnia rozmówca, „są takimi udoskonalonymi rębniami zupełnymi (…) proste w wykonaniu, ale jednocześnie mają walory ekologiczne i społeczne”.
Ich istotą jest pozostawianie na powierzchni wybranych drzew i ich skupisk. Duże znaczenie ma również pozostawienie materii organicznej, która wspiera procesy glebowe i retencję wody.
– Jeśli uda się uzyskać bogatszy poziom próchniczny, to on zadziała jak gąbka i zatrzyma więcej wody w lesie – podkreśla Drozdowski.
Rębnie retencyjne poprawiają więc mikroklimat i warunki dla odnowienia lasu, a przy tym nie komplikują znacząco prac gospodarczych.
Obecnie obejmują kilkanaście procent powierzchni odnawianych, ale ich znaczenie będzie rosło.
Istotnym elementem nowego podejścia do gospodarki leśnej jest wykorzystanie odnowień naturalnych, jednak – jak zaznacza ekspert – nie da się ich wszędzie prowadzić, ponieważ często decydują o tym warunki siedliskowe, konkurencja roślinności czy niedobór wody.
Realny udział takich odnowień to obecnie ok. 20 proc., z potencjałem wzrostu do 30–40 proc. w sprzyjających regionach.
W odpowiedzi na zmiany klimatu leśnictwo musi przyjąć model adaptacyjny.
Oznacza to m.in. rozluźnianie więźby drzew, zmniejszanie zagęszczenia oraz wprowadzanie domieszek gatunków liściastych.
Coraz większą rolę odgrywa także odnowienie łączone – łączenie samosiewu z sadzeniem, co pozwala lepiej kontrolować skład przyszłych drzewostanów i zwiększać ich odporność.
Szczególnie dużo miejsca w rozmowie poświęcono przyszłości sosny.
Choć pojawiają się opinie o jej zaniku, prof. Drozdowski pozostaje ostrożny: „byłbym daleki od ogłaszania jej końca”.
Jego zdaniem sosna ma duże zdolności adaptacyjne i nadal będzie ważnym gatunkiem, choć jej udział może się zmniejszyć.
Ekspert zwraca uwagę, że kluczowe jest podejście do hodowli sosny.
Zamiast dążyć do maksymalnej jakości drewna w gęstych drzewostanach, należy prowadzić ją w sposób mniej intensywny, zwiększający szanse przetrwania.
Jak podkreśla Drozdowski: „ona nie musi być aż taka doskonała, ważne żeby w ogóle przeżyła”.
Wywiad pokazuje wyraźnie, że przyszłość leśnictwa to odejście od jednorodnych, intensywnie prowadzonych drzewostanów na rzecz bardziej zróżnicowanych i odpornych ekosystemów.
Rębnie retencyjne, umiarkowane wykorzystanie odnowień naturalnych oraz adaptacyjne podejście do gatunków takich jak sosna mają wspólnie budować las odporny na zmiany klimatu i presję środowiskową.



