

















Strona główna » Artykuły » Aktualności » Śledzenie drewna
Autor: dr inż. Marta Trzcianowska
Nowoczesne technologie coraz skuteczniej umożliwiają śledzenie drewna, zapowiadając nowy standard w leśnictwie i przemyśle drzewnym.
W Europie i w innych miejscach świata prowadzi się nowatorskie projekty badawcze ukierunkowane na doskonalenie metod śledzenia drewna pisze w styczniowym numerze Gazety Leśnej dr inż. Marta Trzcianowska z Instytutu Inżynierii Mechanicznej SGGW w Warszawie.
W Polsce surowiec oznacza się plastikowymi etykietami z dwoma numerami – adresem leśnym pozyskania surowca oraz unikalnym numerem porządkowym, lub w nowszej wersji z liniowym kodem kreskowym.
Alternatywą są kody QR drukowane lub perforowane na kłodach. Charakteryzują się one niskim kosztem, łatwością automatycznego nanoszenia oraz możliwością elektronicznego odczytu. Stosuje się także technologię RFID opartą na technologii sygnalizacji między czytnikiem a identyfikatorem produktu (tagiem radiowym). Odczyt odbywa się poprzez aktywację identyfikatora uzyskiwaną przez fale radiowe wysyłane z czytnika.
Mimo licznych zalet, systemy RFID mają także istotne ograniczenia. Największym wyzwaniem jest zmniejszona skuteczność odczytu w warunkach leśnych – wysoka wilgotność, duża gęstość drewna oraz obecność metalu w maszynach zakłócają transmisję fal radiowych.
Coraz większe znaczenie mają również systemy hybrydowe, łączące RFID z technologiami cyfrowymi, takimi jak GPS, Internet rzeczy (IoT), czy też łańcuchy bloków (blockchain).
Jednak w najnowszych przeglądach technologicznych, podkreśla się, że choć fizyczne znaczniki są ważnym elementem obecnie stosowanych systemów śledzenia drewna, ich ograniczenia – w szczególności łatwość usunięcia lub podrobienia – skłaniają do intensywnego rozwoju bezmarkerowych, biometrycznych metod identyfikacji, wykorzystujących unikalne właściwości każdej kłody drewna.
Jednym z najbardziej obiecujących kierunków rozwoju metod identyfikacji surowca jest biometryczna identyfikacja kłód oparta na obrazach przekroju poprzecznego. Metoda ta zakłada, że układ słojów, struktura drewna i ślady cięcia tworzą niepowtarzalny wzór– tak jak ludzki odcisk palca – co pozwala na dokładną identyfikację bez konieczności fizycznego znakowania. Obrazy są rejestrowane za pomocą kamer o wysokiej rozdzielczości, a następnie przekształcane w sekwencję bitów, która stanowi unikalny zapis – kod odcisków palców.
Biometryczne podejście rozwijane jest na przykład w Niemczech. W projekcie DiGeBaSt opracowano system generujący unikalne „kody odcisków palców” z obrazów przekrojów pozyskanych kłód. Skanowanie odbywało się podczas przerzynki za pomocą kamery umieszczonej przy głowicy harwestera.
Równolegle na rynku pojawiają się rozwiązania komercyjne, skierowane szczególnie do rozpoznawania drzew iglastych ze względu na wyraźne zróżnicowanie między drewnem wczesnym a późnym.
Szwedzki system Tracy Forestry TM rejestruje każdą kłodę wraz z geolokalizacją miejsca jej pozyskania, umożliwiając śledzenie surowca od pozyskania aż po produkcję w tartaku.
W praktyce coraz częściej łączy się metody optyczne z systemami znakowania fizycznego. Autorzy projektu SmartForest z Norwegii wykazali, że nadrukowane na kłodach kody alfanumeryczne mogą być skutecznie wykrywane, osiągając prawie 93 proc. poprawnych identyfikacji, mimo degradacji znaków związanej z większą wilgotnością drewna. Kody te drukowane są na czole kłody podczas przerzynki przez narzędzie umiejscowione na głowicy harwestera.
Podobną metodę wykorzystują rozwiązania szwedzkich Otmetka Group i Logscom oraz polskiego start-upu Deeplai, integrując swoiste unikalne kody z rozwiązaniami systemu blockchain, co dodatkowo wzmacnia bezpieczeństwo danych. Jednak w większości przypadków brak jeszcze opublikowanych wyników oceniających skuteczność ich metod.
Równolegle rozwijane są chemiczne i genetyczne metody identyfikacji, które pozwalają ustalić gatunek, pochodzenie geograficzne, a w niektórych przypadkach powiązać próbki na poziomie jednej sztuki drewna.
Kluczowe są inicjatywy takie jak WordForestID, które dążą do stworzenia globalnych baz danych DNA i izotopów drewna, co w perspektywie może znacząco zwiększyć dostępność referencji i umożliwić rutynową weryfikację pochodzenia.
Nowoczesne głowice harwesterowe wyposażone w precyzyjne systemy pomiaru średnicy, długości i miąższości kłód, a także informacje odnośnie miejsca i daty pozyskania, umożliwiają automatyczny odbiór drewna już podczas okrzesywania i przerzynki.
Jeśli do tego dorzucimy skanowanie lub znaczenie kłód przez narzędzia połączone z głowicą eliminujemy pracochłonne ręczne pomiary drewna, tym samym redukując ryzyko błędów oraz koszty administracyjne. Precyzyjne dane o każdej kłodzie, aktualizowane o kolejne informacje (np. współrzędne GPS) na każdym etapie obróbki pozwalają w znaczący sposób usprawnić operacje na składzie przytartacznym poprzez skrócenie cyklu rozładunku surowca i optymalizację rozkroju w tartaku.
Wdrożenie rozwiązania wymaga jeszcze dopracowania wielu obszarów, mimo to kierunek rozwoju jest obiecujący. Automatyczny pomiar i standaryzacja danych umożliwiają tworzenie transparentnych, precyzyjnych i niskoemisyjnych łańcuchów dostaw, a także zapewniają podstawy do pełnej identyfikowalności drewna – rozwiązania wykraczającego poza obecne regulacje i przygotowującego sektor leśny na realia gospodarki cyfrowej



