W toruńskim „mikrolesie” rośnie 39 gatunków drzew posadzonych przez mieszkańców.
„Mikrolas” posadzony zgodnie z metodą Akiry Miyawakiego w założeniu pozwala na szybkie tworzenie różnorodnych, wielopiętrowych i wielogatunkowych mini-ekosystemów w stosunkowo krótkim czasie. Dotychczas takich lasów posadzono w Polsce 24, teraz kolejny powstał na osiedlu Bydgoskie Przedmieście w Toruniu.
Projektantem lasu w Toruniu jest dr Kasper Jakubowski. – To 24 albo 25 taki las sadzony w Polsce. Robi się to na całym świecie. A dlaczego japońska metoda? Mamy bowiem problem ze zmianami klimatu. Widzimy, że poziom wód gruntowych w miastach spada o 1 do 3 metrów. Przygotowując tutaj mikrolas dokonaliśmy kilku wykopów, żeby zbadać profil gleby. Fragment tej wydmy jest zdegradowany, bo składowano tutaj różnego rodzaju materiały. Do tego dochodzi problem suszy i wyjałowienia – mówił na łamach portalu torun.eska.pl.
Dr Jakubowski jest współtwórcą grupy Forest Maker, zajmującej się właśnie tego rodzaju projektami.
„Mikrolas” wykorzystuje dostępny w okolicy materiał do podtrzymania swojego działania.
– Dziś państwo sadzicie drzewa dla swoich dzieci, a nawet wnuków i wnucząt. Metoda Miyawaki opiera się na tym, że wykorzystujemy ten materiał, który jest. Każdy z państwa segregując bioodpady przyczynia się dziś do powstania tego mikrolasu. (…) Metoda jest bardzo kompleksowa. Ściółkujemy tutaj m.in. liśćmi, bo to nie są śmieci, ale czarne złoto leśnika i leśniczki – mówił Jakubowski.
Las w Toruniu posadzono z myślą o bioróżnorodności, wykorzystując gatunku o różnym tempie wzrostu i pokroju. Łącznie znalazło się tu 39 gatunków roślin drzewiastych i krzewiastych, a wśród nich jarząb brekinia, rokitnik, kalina, dąb, jabłoń, głóg, wiąz, grusza, a nawet porzeczka. Twórca projektu w ciekawy sposób zachęca mieszkańców Torunia do odwiedzania „mikrolasu”:
– Z rzadkich gatunków sadzimy jarzęba brekinię. Bardzo dobry. Za dwa lata zapraszam, bo ma to bardzo smaczne drzewo, ma czekoladowy posmak, to świetna spiżarnia dla ptaków – mówił.
Lokalizacja projektu wzbudziła pewne kontrowersje, jako, że w okolicach jest już sporo terenów zielonych. – W Gdańsku, gdy powstawał pierwszy mikrolas w Parku Południowym były bardzo podobne obawy. To miejsce w Toruniu jest jednak moim zdaniem bardzo dobre na pilotaż, bo wiele wcześniejszych działań tutaj się nie udało, a łąka zmieniała się w klepisko – tłumaczył dr Jakubowski.
Prezydent Torunia zapowiedział, że w przyszłości w mieście powstaną trzy parki kieszonkowe – projekty o wartości kilkuset tysięcy złotych każdy. Po ich realizacji, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, prezydent Paweł Gulewski chciałby „naprawdę przejść z mieszkańcami na formułę mikrolasów”.
Istotny w przypadku miejskiego „mikrolasu” wydaje się aspekt społeczny. W sadzeniu brali udział mieszkańcy osiedla, którzy w przyszłości planują „doglądać” projektu.
Źródło: torun.esla.pl























