

















Strona główna » Artykuły » Aktualności » Norwegia: wysokie kary za „terroryzm klimatyczny”
Autor: redakcja
Norweski sąd po apelacji podwyższył kary dla członków organizacji „Stopp Oljeletinga”, którzy zniszczyli dzieła sztuki i zanieczyścili fasadę rządowego budynku.
W czwartek 18 grudnia Sąd Najwyższy orzekł o ukaraniu aktywistów organizacji „Stopp Oljeletinga” (norweski odpowiednik „Ostatniego Pokolenia”) więzieniem i grzywnami w łącznej wysokości 1,2 miliona koron.
Początkowo karą miało być 40 godzin prac społecznych, ale po apelacji Sąd znacznie zwiększył wyrok.
Kary dotyczą akcji z listopada 2022 roku, w której aktywiści oblali pomarańczową farbą monolit znajdujący się w parku Frognera w Oslo, a także kolejnej akcji w której zanieczyścili fasadę budynku Ministerstwa Klimatu i Środowiska (w listopadzie 2023 roku).
Wydając wyrok Sąd podkreślał, że doszło do poważnego i umyślnego uszkodzenia dzieł sztuki o dużej wartości historycznej i narodowej.
Przypadek z Norwegii nie jest niestety odizolowanym wydarzeniem. Do podobnego aktu wandalizmu doszło między innymi w Warszawie, gdzie aktywiści oblali farbą pomnik Syrenki Warszawskiej, a także w Austrii, gdzie zabrudzono obrazy w Muzeum Leopoldów w Wiedniu (na szczęście były chronione szybą, mowa między innymi o „Życiu i Śmierci” Gustava Klimta).
Aktywiści znani jako „Ostatnie Pokolenie” (lub odpowiednik, w zależności od kraju: Letzte Generation w Niemczech, Ultima Generazione we Włoszech, itd.) są też odpowiedzialni za akcje blokowania ruchu samochodowego w miastach przez przyklejanie się do asfaltu.
Ze względu na sposób prowadzenia protestów „Ostatniego Pokolenia” w debacie publicznej pojawiły się głosy wskazujące na ich szkodliwość, a wręcz terrorystyczny charakter. Jeszcze w 2022 roku policja w Bawarii zastosowała wobec protestujących tzw. „zatrzymanie prewencyjne”, w ramach którego można bez nakazu sądowego czy podejrzenia o popełnieniu przestępstwa zatrzymać kogoś do 30 dni (z możliwością przedłużenia o kolejne 30).
Z drugiej strony argumentowano, że takie postępowanie odbiera ludziom prawo do pokojowego protestu i nie powinno być stosowane. Niektóre głosy wskazywały na bardzo wysokie wyroki w stosunku do pokojowo protestujących osób, co mogło wzbudzać obawy o naruszenie praw człowieka.
Wyrok norweskiego sądu nie jest całkowitą nowością. Za podobne akcje do więzienia trafiali już aktywiści w Wielkiej Brytanii – na przykład pięć osób odpowiedzialnych za blokadę autostrady M25 (od 5 do 3 lat pozbawienia wolności).



