HSQ_WEB_Pilarka550iXP_Firmy_Lesne_1150x600px

Nikt tego za nas nie zrobi

Autor: Rafał Jajor

Fot.: Lasmedia

Kolor zamiast składki? Felieton redaktora Rafała Jajora.

Jest rok 2013. Ruszają prace nad Narodowym Programem Leśnym. Trwają dwa i pół roku, jest osiem paneli ekspertów, są dziesiątki spotkań, wystąpień, tysiące zapisanych stron.

W grudniu 2015 r. ich efektem jest opracowanie podsumowujące wszystkie prace, przygotowane przez prof. dra hab. Kazimierza Rykowskiego z Instytutu Badawczego Leśnictwa.

Co zawiera w kwestii branży usług leśnych? Oto fragmenty: „Gospodarka leśna poddana procesom transformacji zapoczątkowała tworzenie prywatnego sektora usług leśnych. Sektor szybko stał się głównym pracodawcą w leśnictwie. 

Problemem jest niski profesjonalizm personelu firm i brak samodzielności w podejmowaniu decyzji operacyjnych.

Prywatny sektor usług leśnych potrzebuje systemowego wsparcia państwowych władz lokalnych i samorządowych, lokalnej administracji leśnej (RDLP, nadleśnictwa) oraz instytucji i programów promujących przedsiębiorczość i przedsiębiorców.

W sektorze tym tkwią możliwości obniżania poziomu bezrobocia, poprawy warunków życia ludności, wzrostu potencjału gospodarczego regionów oraz wyrównywania różnic poziomu gospodarczego poszczególnych obszarów.

Nie jest to możliwe bez silnych organizacji zrzeszających i reprezentujących interesy przedsiębiorców leśnych. Brak jest takiej reprezentacji w Krajowej Izbie Gospodarczej.

Do większej stabilizacji w sektorze usług leśnych może przyczynić się zawieranie umów wieloletnich.

Lasy Państwowe powinny rozwijać współpracę z firmami leśnymi w celu osiągnięcia wysokiej jakości i terminowości wykonywanych usług. Ale jednocześnie, jako naturalny monopolista na rynku usługobiorców, PGL LP powinno zadbać o poprawność ofert, doskonalenie i kształcenie usługodawców oraz kształtowanie rynku usług leśnych.

Potrzebne jest: opracowanie standardów usług leśnych, opracowanie zasad i procedur certyfikacji firm, preferowanie umów wieloletnich, (…) opracowanie systemów kształcenia i doskonalenia zawodowego przedsiębiorców, jak również operatorów pilarek oraz maszyn wielooperacyjnych, uregulowanie programów i kompetencji ośrodków szkolenia drwali oraz nadawania im uprawnień”.

No cóż: umowy wieloletnie, certyfikacja firm, porządkowanie uprawnień drwali, budowa systemu kształcenia pracowników leśnych, w tym operatorów maszyn…

Minęło 10 lat, a to wszystko ciągle przed nami.

Owszem, są też jakieś sukcesy: mamy standard wykonawstwa prac leśnych, mamy zawód drwala wpisany do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji. Ale to jak na dekadę dorobek raczej niewielki.

Niezmiennie też przedsiębiorcy leśni są mało skłonni do łączenia sił w organizacjach, które ich reprezentują. Chętniej wydadzą dwa tysiące złotych na ładniejszy kolor samochodu niż na składkę do jednej z tych organizacji.

A kolor przecież nie będzie o nich walczył, nie będzie organizował im szkoleń, nie będzie za nich pisał petycji, nie będzie im doradzał ani pomagał zdobywać przydatne znajomości.

Chylę czoła przed tymi przedsiębiorcami, którzy to rozumieją, i wspierają np. Polski Związek Pracodawców Leśnych, w którym też działam. Jeśli jednak nie będzie nas więcej, jeśli sami się nie zmienimy, nie zaangażujemy, to nie oczekujmy, że ktoś wykona tę robotę za nas. 

Zapisz się do Newslettera

Najnowsze artykuły

MAPA WYPADKÓW W LESIE

mapa z buttonem
Firmy Leśne
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.