

















Strona główna » Artykuły » Aktualności » Matecki w areszcie na dwa miesiące
Autor: redakcja
Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa zadecydował o aresztowaniu Dariusza Mateckiego na 2 miesiące z możliwością przedłużenia.
Mateckiego obciąża dowodami między innymi osoba, która przekazywała mu pieniądze przyznane przez Fundusz Sprawiedliwości dwóm szczecińskim stowarzyszeniom, które później były kradzione przy pomocy fałszywych faktur.
Jak informuje prokuratura: „Zgromadzony materiał dowodowy w szczególności w postaci depozycji podejrzanych i świadków, zapisów elektronicznych nośników informacji oraz urządzeń służących do ich utrwalania, dokumentów, oględzin przedmiotów zabezpieczonych podczas czynności przeszukania, a w tym 20 elektronicznych nośników pamięci oraz telefonów komórkowych, analizy przepływów finansowych opracowanej przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, dostarczył podstaw do przyjęcia dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przez Dariusza Mateckiego sześciu przestępstw”.
Obecnie politykowi Prawa i Sprawiedliwości grozi kara pozbawienia wolności do 15 lat. Zatrzymanie na dwa miesiące, zdaniem Sądu, to czas który powinien wystarczyć do ukończenia czynności bez ryzyka utrudniania przez posła Mateckiego.
O Dariuszu Mateckim pisaliśmy wcześniej w kontekście sprawy fikcyjnego zatrudnienia w Lasach Państwowych.
Niedawno doszło do zatrzymania trzech byłych dyrektorów Lasów Państwowych przez funkcjonariuszy CBA, właśnie w związku ze sprawą Mateckiego.
Dariusz Matecki był też wiązany z głośną sprawą upublicznienia danych syna posłanki Magdaleny Filiks. Wyciek informacji miał być odwetem za kontrole poselskie prowadzone przez posłanki Magdalenę Filiks i Katarzynę Osos w LP.
Jak mówił rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak na temat zatrzymania Mateckiego w areszcie: „Konieczność zastosowania tego środka wynika z uzasadnionej obawy bezprawnego wpływania na tok postępowania, jak również z groźby wymierzenia surowej kary”.
Fikcyjne zatrudnienie w LP to jeden z sześciu zarzutów stawianych politykowi. Matecki nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.
Co ciekawe, w mediach społecznościowych pojawiają się informacje, jakoby podczas zatrzymania przez służby Matecki kierował się właśnie w stronę Lotniska Chopina, a nie, jak tłumaczył, w stronę prokuratury. Do zatrzymania doszło na dwupasmowej drodze wiodącej w kierunku Lotniska, na wysokości budynku przy ulicy Towarowej 5.
Na Platformie X dziennikarz podpisujący się jako „Okiem Wiejskiego” opublikował komentarz z załączoną grafiką przedstawiającą planowy lot z Warszawy do Budapesztu, startujący tego samego dnia o 10:50, a lądujący o 12:10. „Dobrze to zaplanował” – komentuje autor komentarza sugerując, że Dariusz Matecki planował ucieczkę do właśnie do Budapesztu, uznawanego nieoficjalnie za „azyl polityków PiS”.



