proml

Uwaga na rany

Dodano: 01.03.2022

Skaleczenia są powszechne przy pracy w lesie. Zdarza się jednak, że z pozoru nawet drobne otarcie może doprowadzić do groźnej ropowicy.

 

 

Przerywając ochronną powłokę naszego ciała – skórę, otwieramy drogę dla inwazji niewidocznych gołym okiem mikroorganizmów. Jeśli trafią na podatny grunt, mogą doprowadzić do powstania przykrej dolegliwości, zwanej ogólnie ropowicą i występującej w wielu rozmaitych formach. Jak ustrzec się przed poważnymi konsekwencjami pozornie niegroźnych skaleczeń?


Niewidzialna inwazja 

Ropowica to ogólna nazwa opisująca rozlane stany zapalne miękkich tkanek, związane najczęściej z infekcją bakteryjną – gronkowców lub paciorkowców. Choroba rozwija się najczęściej na skutek zaniedbania rany, braku dezynfekcji i odpowiedniego zabezpieczenia przed infekcją. Zdarza się jednak, że mimo zastosowania odpowiednich środków odkażających oraz opatrunku, bakterie przetrwają i spowodują przykre konsekwencje.

 

– Ropowicę leczy się chirurgicznie, przez oczyszczenie miejsc w których zebrała się ropa – tłumaczy Anna Długajczyk, magister pielęgniarstwa z oddziału chirurgii ogólnej, naczyniowej i transplantacyjnej Szpitala Klinicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego im. Andrzeja Mielęckiego w Katowicach. – Często mamy do czynienia z wieloma zaropiałymi miejscami. Pacjent otrzymuje także dawkę antybiotyku, w razie potrzeby zakładany jest drenaż. W ciężkich przypadkach może być konieczna hospitalizacja i antybiotyk podawany dożylnie – mówi Długajczyk.

 

Gdy choroba zaczyna się rozwijać, lekarz łatwo rozpoznaje objawy. Miejsce skaleczenia jest ocieplone, rozwija się stan zapalny, widać zaczerwienienie. Jak mówi specjalistka ze szpitala, pacjent odczuwa ból, może mieć dreszcze i gorączkę. Następnym etapem jest pojawienie się treści ropnej. Jeśli miejsce infekcji pozostawi się bez interwencji, może nawet dojść do sepsy, a krytyczne przypadki wymagają amputacji zakażonej części ciała. 

 

– Najskuteczniejszą metodą zabezpieczenia się przed ropowicą jest dezynfekowanie skaleczeń. Bardzo ważne jest, by stosować odpowiednie środki – nie polewać spirytusem – bo takie przypadki też się zdarzają – tłumaczy Długajczyk.

 

Jak to bywa z chorobami, objawy nie zawsze są od razu widoczne i prowadzące do właściwej diagnozy. Może się zdarzyć nawet drobne otarcie rany w lesie, pojawia się jednak rumień, a później okazuje się, że jest konieczna długa terapia silnym antybiotykiem doustnie i miejscowo.

 

Organizm w defensywie 

Objawy ropowicy mogą być bardzo przykre, a leczenie nie należy do najprzyjemniejszych. Na szczęście przed chorobą można się łatwo bronić. Wystarczy pamiętać o wprowadzeniu w życie paru istotnych nawyków.

 

Po pierwsze – dbajmy o siebie. To ogólnikowe zdanie wydaje się powtarzaną wszędzie kliszą, ale w istocie jest podstawą w obronie przed infekcją. Zdrowy organizm łatwiej poradzi sobie z bakteriami. Ponadto, do rozwinięcia się choroby może nawet nie dojść, jeśli nasze ciało nie będzie na nią odpowiednio podatne. Zdrowy tryb życia, ograniczenie używek i zdrowa dieta działają jak skuteczna tarcza przed mikrobami.

 

Niestety, tarcza nie zawsze wystarcza. Po skaleczeniu należy w miarę możliwości jak najszybciej zdezynfekować ranę. Środki do dezynfekcji powinny się znajdować w każdym miejscu pracy i powinniśmy wymagać ich zapewnienia od pracodawcy. Pamiętajmy, by nie stosować zamienników, czyli na przykład nie polewać rany spożywczym alkoholem

 

Po oczyszczeniu miejsca skaleczenia należy je dokładnie zabezpieczyć, używając do tego sterylnego opatrunku, który również powinien się znajdować w zakładowej apteczce.

 

Zdarza się też, że mimo najlepszych chęci i odpowiedniego zabezpieczenia skaleczenia, infekcja i tak znajdzie sposób na uprzykrzenie nam życia. Najczęściej pojawia się przy niewielkich, ale głębokich ranach, które trudno oczyścić – na przykład po ukłuciu gwoździem. Wtedy warto udać się do lekarza i spytać o poradę, zanim choroba zdąży się rozwinąć.

 

Ropowica to nie przelewki, ale można jej łatwo zapobiec!

 

 

 

Michał Procner

 

 

Komentarze (0)
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.

© 2014 firmylesne.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: DIFFERENCE