



















Strona główna » Artykuły » Aktualności » Kontrole w interesie zuli
Autor: Magdalena Bodziak
Działam w interesie nie tylko przedsiębiorców leśnych, ale także ich pracowników – mówi Tomasz Jankowiak, obserwator z ramienia Polskiego Związku Pracodawców Leśnych, który uczestniczy w kontrolach zuli.
Podczas Hydeparku Gazety Leśnej i portalu Firmylesne.pl na tegorocznych targach EKO-LAS, opowiedział o przebiegu dwóch kontroli, w których brał udział.
W rozmowie z Magdaleną Bodziak, redaktor prowadzącą Gazety Leśnej, przedsiębiorca leśny z Wielkopolski przypomniał, że celem kontroli prowadzonych zgodnie z zarządzeniem dyrektora generalnego Lasów Państwowych, jest wyeliminowanie z rynku firm nierzetelnych.
– Tych, które oszczędzają na BHP, nie dbają o należyty stan maszyn, nie posiadają UDT. Zaniżają ceny w przetargach kosztem zatrudniania osób na czarno. Udział obserwatora z ramienia organizacji branżowej powoduje, że te kontrole są bardziej rzetelne. My nie kontrolujemy zuli, ale możemy obserwować jak to sprawdzanie przebiega. Czyli, w zasadzie bardziej patrzymy jak Lasy Państwowe kontrolują. Chodzi o to, żeby zule w całej Polsce były traktowane tak samo i żeby wszystkie nadleśnictwa w taki sam sposób kontrolowały zapisy umów – wyjaśniał.
Podczas pierwszej kontroli w Nadleśnictwie Karczma Borowa, Jankowiak jadąc na powierzchnię, gdzie pracował harwester, przy drodze leśnej zauważył pracującego pilarza i jego pomocnika. Okazało się, że pilarz pracował bez kasku, kamizelki, spodni z wkładką antyprzecięciową. Pomocnik nie posiadał kasku, ale miał kamizelkę odblaskową.
– Działam w interesie nie tylko przedsiębiorców leśnych, te weryfikacje mają poprawić bezpieczeństwo pracy samych pracowników leśnych, żeby pracodawcy poczuwali się do tego, że muszą zadbać o tych pracowników i zagwarantować im bezpieczną pracę – zaznaczał Jankowiak.
W celu zwiększenia profesjonalizacji rynku usług leśnych doradzałby także wprowadzenie kryteriów pozacenowych w przetargach i organizowanie jednego przetargu na szczeblu dyrekcji regionalnej, co ukróciłoby proceder podawania tych samych zatrudnionych osób w ofertach w różnych nadleśnictwach. Bardzo ważne byłoby również wprowadzenie weryfikacji umiejętności drwali przez nadleśnictwa.



