

















Strona główna » Artykuły » Aktualności » Jajor: Wasz głos, czyli zasada 3C
Autor: Rafał Jajor
Dziś będzie nietypowo. To nie ja napiszę ten komentarz, ale Wy sami.
Przeprowadziliśmy niedawno w GAZECIE LEŚNEJ i na portalu FIRMYLESNE.pl sondę wśrod przedsiębiorców leśnych. Jej wyniki przeczytacie kwietniowej GAZECIE LEŚNEJ i na portalu FIRMYLESNE.pl.
Jedno z pytań brzmiało: co powinno się zmienić w przetargach na usługi leśne i w trakcie realizacji umowy? Oto, co napisali przedsiębiorcy. Oddaję Wam głos.
Najczęściej mówiliście: trzeba stosować kryteria pozacenowe, umowy wieloletnie, wymóg samodzielnej realizacja pozyskania i zrywki, punkty za samodzielną realizację kluczowych zadań.
Często pisaliście, że trzeba uniemożliwić wykazywanie tego samego potencjału w kilku postępowaniach, zwiększyć kontrolę firm w trakcie realizacji umowy („ale nie te zapowiedziane, o których wszyscy wcześniej wiedzą”), sprawdzać legalność zatrudnienia, nie zaliczać drwala na 1/16 etatu jako spełniającego wymóg dysponowania jednym drwalem (liczyć pełne etaty), stosować większe pakiety (3–5 leśnictw).
A teraz wybrane przeze mnie Wasze głosy. Wszystko poniżej napisali uczestnicy sondy, czasem to tylko skróciłem.
Dodatkowe punkty za posiadanie wykwalifikowanej i przeszkolonej kadry (szkolenia odpowiednio przeprowadzone i udokumentowane, a nie zdalnie przez internet), za własny, a nie za użyczony sprzęt.
Likwidacja w umowach opcji + 10 czy 20 proc. na zakres prac. Zule w tym temacie nie mają nic do powiedzenia, a Lasy nagminnie to wykorzystują i w końcówce roku zlecają najgorsze i nieopłacalne roboty. Jeżeli muszą wykonać coś więcej – ok. Umowa dodatkowa i robimy, ale na nowych warunkach.
Wprowadzenie zakazu zamiany pozycji w ramach obowiązującej umowy. Każda zmiana wymagałaby indywidualnej, nowej wyceny przez zula. W praktyce LP do przetargu wystawiają łatwe – a do roboty zamieniają na ciężkie.
Wprowadzić wymóg odrzucania ofert zawierających rażąco niskie ceny. I to nie tylko w kwestii ogólnej kwoty za pakiet, ale również cen jednostkowych za poszczególne czynności.
Rzetelne wyceny nadleśnictw pakietów, w tym roku publikacja wyceny obnażyła ogrom błędów w planowaniu LP, źle wpisane strefy trudności powodują zaniżanie wyceny, większość zuli nie na pojęcia o skali problemu.
Należy zwiększyć wymogi w zagospodarowaniu i ochronie. Najważniejsze cena nie może być 100 proc. (doświadczenie, czas reakcji, własne zaplecze sprzętowe, liczba pracowników zatrudnionych na umowę o pracę – nie tylko w pozyskaniu).
Ceny jednostkowe powinny być przeliczane realnie, a nie tak jak teraz są wzięte z algorytmów, których nikt nie potrafi, albo nie chce wyjaśnić.
Przetargi powinny być organizowane centralnie, tak żeby nie można było powtarzać tego samego potencjału w kilku nadleśnictwach.
Koordynator na umowę, a nie jakaś fikcja (umowy cywilnoprawne) i maksymalnie na 4 leśnictwa. Osobiście znam osobę, która jest koordynatorem na 15 lub więcej leśnictw.
Rzetelne kontrole pod względem zatrudnienia. Comiesięczne raporty od zuli o opłacanych składkach.
Realizacja umowy w 80 proc. przez firmę główną i całość prac zarówno z pozyskania i zagospodarowania.
Zasada „3C” mówi jasno: Cena Czyni Cuda, jeżeli umowa jest podpisana, a cena się „zgadza” czyli mówiąc wprost jest jak najniższa, to zamawiający ma w głębokim poważaniu, kto dane prace realizuje i jak. Wszystko powierzchownie musi się zgadzać i dobrze wyglądać na papierze i tyle. To właśnie te „cuda”, o których wszyscy wiedzą, ale nikt nie chce mówić głośno. Już chyba gorzej nie może być, dlatego powinno się zmienić w przetargach wszystko, trzeba zacząć od zera.
Cytaty z przedsiębiorców leśnych wybrał:
Rafał Jajor, redaktor naczelny GAZETY LEŚNEJ i portalu FIRMYLESNE.pl



