Tajfun

Egzekwować, głupcze!

Autor: Rafał Jajor

Rafa Jajor, redaktor naczelny Gazety Leśnej. Fot.: Lasmedia

Dopiero co skończyły się wakacje, a w naszej branży tyle się dzieje!

Lasy Państwowe odeszły od 5 proc. nadmiarów na wysokości stosów. Zmian w przygotowaniu i mierzeniu sortymentów jest więcej, ta jednak sprawa od lat budziła największe kontrowersje wśród zuli.

Odejście od nadmiarów miał wśród swoich postulatów m.in. Polski Związek Pracodawców Leśnych, którego przedstawiciele brali udział w kilku spotkaniach konsultacyjnych w tej sprawie w Warszawie. Teraz postulat ten został spełniony. Lasy zastrzegły jednak, że sprawa pozostawiona jest do dalszej dyskusji.

Dyrektor generalny Witold Koss trafił z Warszawy z powrotem do swojego Szczecina, jako szef RDLP. A w stolicy zastąpił go dotychczasowy dyrektor regionalny z Radomia, Adam Wasiak. Obaj już kiedyś, za poprzednich rządów Platformy Obywatelskiej, piastowali stanowiska, na które ich teraz powołano.

Zmiany kadrowe w ramach tej samej opcji rządzącej są raczej objawem pewnych kłopotów, które te zmiany mają przezwyciężyć. Wielu pracowników LP liczyło raczej na dymisję minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski i jej wiceministra Mikołaja Dorożały, który najbardziej zalazł za skórę branży leśnej i drzewnej. A tymczasem zmiany są, ale w samych Lasach.

Czy dyrektor Wasiak wyciszy spory na linii Grójecka (siedziba DGLP) i Wawelska (siedziba ministerstwa)? Niełatwe przed nim zadanie. Nie sądzę jednak, aby zmiana kierownictwa LP miała zasadniczy wpływ na sytuację przedsiębiorców leśnych.

Jednak nowe otwarcie to zawsze szansa na poprawę obecnego stanu. A co trzeba zrobić? Zbliżają się przetargi na pace leśne wykonywane w roku 2026. Już w ubiegłym roku Lasy zapowiedziały, że wejdą do powszechnego stosowania kryteria pozacenowe. Czy tak jednak będzie? W przetargach na rok 2025 były raczej rzadkością.

Kolejna sprawa: umowy wieloletnie. Czy naprawdę Czesi mogą mieć kontrakty pięcioletnie, a my nie? Pisałem tu już, że u naszych południowych sąsiadów pięcioletnie przetargi obejmują co roku, w uproszczeniu, 20 proc. prac leśnych. Postępowania nie są więc raz na pięć lat, ale co roku, tylko, że na część zadań. Co roku jest więc szansa na startowanie w przetargu, nie trzeba po przegranej czekać pięciu lat.

Wielu przedsiębiorców leśnych liczy, że branżę uzdrowi wprowadzenie przez LP wymogu samodzielnego wykonawstwa prac z zakresu pozyskania i zrywki drewna, jako warunku dopuszczającego do udziału w postępowaniu. Dotychczas taki parametr też się pojawiał, ale jako nieobowiązkowe kryterium pozacenowe, za spełnienie którego można było otrzymać dodatkowe punkty.

Jedno musimy sobie jednak otwarcie powiedzieć: kryteria pozacenowe i warunki udziału w przetargu mogą mieć wpływ na kondycję branży, o ile ich spełnianie nie będzie fikcją, jak często jest teraz.

Bo wprowadzić jakiś wymóg jest łatwo, ale od samego wprowadzenia nic się nie zmieni. Wprowadzić i egzekwować – ot co!

Zapisz się do Newslettera

Najnowsze artykuły

MAPA WYPADKÓW W LESIE

mapa z buttonem
Firmy Leśne
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.