Tajfun

Awantura o starolasy w komisji sejmowej

Autor: Michał Procner

Fot.: sejm.gov.pl (zrzut ekranu transmisji z posiedzenia komisji)

Dyskusja na temat starolasów w ramach komisji sejmowej nie doprowadziła do żadnych wniosków ani ustaleń.

Na wniosek grupy posłów złożony 26 stycznia 2026 roku zwołano Posiedzenie ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa dotyczące wyznaczania “starolasów”. Na sali zebrali się politycy, leśnicy, reprezentanci organizacji pozarządowych, a także wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała, dyrektor Instytutu Ochrony Środowiska Marcin Stoczkiewicz i zastępca dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Radomir Dyjak.

Zgodnie z wypowiedzią posła Pawła Sałka, który był inicjatorem spotkania, forma ochrony lasów jako “starolasów” nie jest opisana w polskim porządku prawnym i stanowi “protezę prawną” służącą do wydawania dyspozycji Lasom Państwowym. 

Czytaj: Magdalena Filiks: „Przepraszam zakłady usług leśnych”

Prosił o wyjaśnienie jednoznacznej definicji “starolasów”, podanie nazwisk osób, które zajmowały się pisaniem wytycznych do ich wyznaczania, a także określenie źródła finansowania prac nad ich wyznaczaniem. Jak mówił, w wytycznych do wyznaczania “starolasów” pojawiły się warunki, które są już spełniane przez lasy ochronne. Chciał też dowiedzieć się, ile ostatecznie ma być “starolasów” – obecnie mówi się o celu w postaci wyznaczenia 185 tysięcy hektarów.

Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała, odpowiadając na zarzuty posła Sałka powiedział, że w artykule 7 Ustawy o lasach aż 4 z 5 punktów mówią o pozaprodukcyjnych funkcjach lasu, i że to właśnie rząd Prawa i Sprawiedliwości ratyfikował strategię bioróżnorodności 2030, którą ustanawianie “starolasów” ma wypełniać.

Wiceminister wspomniał też, że w “ciągu ostatnich 10 lat zasobność polskich lasów zmniejszyła się o 10 procent”, i że lasy nie przyrastają w takim tempie jak działo się to “do tej pory”. Zdanie to wywołało niemałe poruszenie wśród części zebranych na sali osób. Później okazało się, że wiceministrowi mogło chodzić o zmniejszenie o 10 procent przyrostu rocznego zasobności lasów.

Mówił też, że lasy ochronne w Polsce istnieją, ale nie wynika z ich istnienia nic w kontekście oczekiwań społecznych. Zdaniem wiceministra, współczesne oczekiwania społeczeństwa wobec ochrony przyrody nie są spełniane przez obecny stan i formy ochrony w kraju.

Czytaj: Wszystkie winy Mikołaja Dorożały

Ostatecznie stwierdził – jako pierwszy, ale nie ostatni podczas posiedzenia – że w sporze o “starolasy” dominuje polityka, a nie troska o dobro przyrody. Zaapelował, by szukając kompromisu w sprawie tej nowej formy ochrony przyrody spierać się na poziomie merytorycznym, a nie personalnym i politycznym.

185 tysięcy hektarów "starolasów"

Zastępca dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Radomir Dyjak przedstawił prezentację, na której omawiana była geneza powstania “starolasów” jako formy ochrony przyrody, a także obecne kryteria ich wyznaczania, zaangażowane instytucje i postęp prac.

Jak mówił, przyjęte kryteria wiekowe dla “starolasów” sprawiają, że chronione w ten sposób mają być lasy rosnące dłużej, niż istnieją Lasy Państwowe – co najmniej od 1916 roku, podczas gdy LP formalnie powstało w 1924 roku. Poinformował też zebranych, że zmapowano już zasoby leśne spełniające to kryterium i określono potencjał “starolasów” na 441 tys. ha, co oznacza, że dotychczasowy model ochrony cennych lasów starzejących się był w pewnym sensie skuteczny. Cel powierzchniowy dla “starolasów” określono na 185 tys. ha, czyli 2 proc. lasów w Polsce.

Dodał, że w 2025 roku Lasy Państwowe zweryfikowały pozytywnie, według kryteriów obligatoryjnych, 56 tys. ha “starolasów”. Dodatkowo w rezerwatach już dzisiaj objętych ochroną jest 30 tys. ha, a w parkach narodowych – 80 tys. ha “starolasów”. Łącznie daje to 163 tys. ha.

Jak mówił Radomir Dyjak, Instytut Ochrony Środowiska na potrzeby wyznaczania “starolasów” przygotował bazę danych z około 180 zmiennymi z różnych źródeł (SILP, RDOŚ, satelitarne, inwentaryzacje, analizy, etc.). Trzecim etapem, na podstawie tych danych, jest właśnie weryfikacja terenowa przez pracowników LP.

Założenie jest takie, by obszary “starolasów” były jak najbardziej rozproszone po całym kraju, jako powierzchnie referencyjne, służące do podejmowania trafnych decyzji o gospodarce leśnej.

Cele polityczne z lasami w tle

Kolejni mówcy krytykujący przedsięwzięcie wskazywali na nieścisłość definicji “starolasów” , na narażanie Skarbu Państwa na straty, na ignorowanie dorobku naukowego leśników, na niejasny sposób określania kryteriów “starolasów”, niejasną komunikację ze strony MKiŚ, a nawet na rzekome próby “likwidacji Lasów Państwowych”.

Zwolennicy nowego rozwiązania twierdzili z kolei, że opozycja stara się na siłę zdyskredytować działania MKiŚ, uparcie krytykując każde posunięcie wiceministra Dorożały.

Wreszcie posłanka Magdalena Filiks powiedziała, że “ta komisja to kpina i jest zbędna”, a wszelkie informacje o ignorowaniu i niszczeniu wizerunku leśników są wymysłem i merytoryką opozycji, co ma wyłącznie cel polityczny.

Czytaj: Premia przed wyborami

Zwróciła też uwagę, że jeśli definicja “starolasów” jest zdaniem posłów nieścisła, to zamiast przez dwie godziny się wzajemnie krytykować, można było porozmawiać o jej uściśleniu.

Na koniec swojej wypowiedzi spytała retorycznie, dlaczego teraz tak posłom zależy na informacjach o źródłach finansowania “starolasów”, skoro jeszcze niedawno nikt się nie przejmował koncertami za miliony złotych, w trakcie których dyrektor Kubica promował się w swoim regionie.

Czytaj: Kubica z zarzutami

Brak merytorycznej dyskusji i dużą liczbę “fake newsów” podkreślił też przedstawiciel Pracowni na rzecz wszystkich istot. Zaznaczył, że Polska jest krajem członkowskim Unii Europejskiej i proces wyznaczania “starolasów” jest częścią unijnego rozporządzenia w sprawie odbudowy zasobów przyrodniczych.

Jak twierdzi, wypełnienie tabeli kryteriów “starolasów” z wytycznych i rekomendacji jest trudnym zadaniem nawet dla wprawnego przyrodnika, więc nie może być mowy o wyznaczaniu “starolasów” przez przypadkowych ludzi i blokowaniu w ten sposób gospodarki leśnej.

Co więcej, biorąc pod uwagę słowa byłego dyrektora generalnego LP Witolda Kossa, LP mogą wyznaczyć do ochrony nawet 8 proc. lasów, więc 2 proc. jako starolasy nie powinno stanowić problemu.

Czytaj: Wywiad GAZETY LEŚNEJ z Witoldem Kossem

Generalny dyrektor ochrony środowiska Piotr Otawski zdementował informację o finansowaniu parków narodowych z pieniędzy zarabianych przez Lasy Państwowe za pośrednictwem Funduszu Leśnego. Jak mówił, parki narodowe są finansowane głównie z opłat i kar nakładanych na właścicieli lasów prywatnych, które też trafiają do FL.

Cichy głos branży

Jako jeden z ostatnich wystąpił Rafał Gruszczyński z Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego. Powiedział, że przemysł drzewny i meblarski nie jest przeciwko ochronie przyrody, ale wątpliwości budzi sposób wprowadzania “starolasów”. Jak mówił, problemem jest brak jednoznacznej definicji wynikającej z przepisów prawa, a bez definicji nie ma porównywalności, za to pojawia się ryzyko arbitralności i konfliktów.

W imieniu branży powiedział, że oczekiwany jest jawny harmonogram. Podkreślił, że 2 proc. to może niedużo, ale mowa o najbardziej zasobnych i cennych drzewostanach. A skutki ograniczeń w dostępności drewna na rynku już widać – na przykład firma TARKETT przeniosła się już do Serbii, a 200 osób straciło pracę. Niedobór peletu na rynku to również efekt mniejszej objętości przetwarzanego drewna wielkowymiarowego.

“Chcemy przewidywalności i nie pogarszania warunków funkcjonowania” – mówił. Poruszył też kwestię modelu rekompensat, bez którego bez wątpienia ktoś na ograniczeniu pozyskania ucierpi.

Zdaniem Gruszczyńskiego, w przypadku “starolasów” mamy do czynienia z nadregulacją w postaci dublujących się systemów ochrony przyrody. Brakuje za to twardych liczb i bilansu skutków regulacji, programu kompensacji strat. 

Czytaj: Środowiska branżowe w trosce o lasy

Apelował o pilną rewizję podejścia i dialog oparty na faktach i rzetelnych analizach, z uwzględnieniem już istniejących form ochrony przyrody.

Zapisz się do Newslettera

Najnowsze artykuły

MAPA WYPADKÓW W LESIE

mapa z buttonem
Firmy Leśne
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.