Tajfun

Kontrakty kosztem szarej strefy

Autor: redakcja

Oferty niższe o około 16 procent i tym samym milionowe oszczędności Lasów Państwowych – to efekt ostrej walki cenowej zulowców w przetargach na usługi leśne.
A beautiful shot of tall trees in a forest in a fog surrounded by plants

Oferty niższe o około 16 procent i tym samym milionowe oszczędności Lasów Państwowych – w styczniowej Gazecie Leśnej redaktor naczelny Rafał Jajor podsumowuje przebieg przetargów na usługi leśne na 2026 rok. 

Nie ma jeszcze oficjalnych danych z Lasów Państwowych, ale przeglądamy kilka losowych nadleśnictw:

  • Miechów: sumarycznie w całym nadleśnictwie najniższe oferty zuli na rok 2026 opiewają na kwotę o ok. 1,2 mln zł mniejszą niż wycena nadleśnictwa, czyli są ok. 9 proc. niższe od wyceny. Rok temu były o 2 proc. niższe,
  • Krotoszyn: 1 mln zł mniej, 5 proc. w dół. Rok temu „oszczędności” nadleśnictwo nie miało,
  • Świdnik: 6 proc. w dół, rok temu 2 proc. w dół,
  • Człuchów: 3,7 mln zł „oszczędności” nadleśnictwa, 25 proc. w dół. I to pomimo zastosowania kryterium pozacenowego. Rok temu mniej, bo 1,7 mln zł i 12 proc.,
  • Dwa nadleśnictwa z Zielonej Góry: Cybinka: 3,8 mln zł w dół, 24 proc. Rok temu 20 proc. w dół; Sława Śląska na rok 2026: 3 mln zł w dół, 24 proc. (pakiety pozyskaniowe minus 29 proc., pakietach na zagospodarowanie minus 21 proc.)
  • Grójec: 1 mln zł w dół, 7 proc. Rok temu 2 proc. i 270 tys. zł w dół,
  • Solec Kujawski: było 10 jest 24 proc. w dół.

Na rok 2025 najniższe oferty w tych nadleśnictwach były średnio o 7 proc niższe od wyceny. Podobnie więc jak w całym kraju. Na rok 2026 w tych samych nadleśnictwach oferty są średnio 16 proc. poniżej wyceny. 

Nie można na tak małej próbie wnioskować o tym, jak jest w całym kraju, ale trend jest wyraźny. Sami terenowi pracownicy Lasów w prywatnych rozmowach przyznają, że są często przerażeni tym, co dzieje się na przetargach.

Gdyby tylko hipotetycznie założyć, że Lasy planowały na rok 2026 wydać mniej więcej tyle samo pieniędzy, co na rok 2025, a oferty zuli są ok. 16 proc. niższe od wyceny, to w przyszłym roku na usługach leśnych mogą zaoszczędzić nawet ok. 700 mln zł!

Rafał Jajor - komentarz

Skoro zulowcy dają tak niskie ceny, to dlaczego te roboty są jednak wykonywane? Przecież nadleśnictwo ma obowiązek wycenić prace rzetelnie, jak więc przedsiębiorca może pracować za stawkę o 30 proc. niższą?

Odpowiedź jest brutalna: szara strefa. Sami zulowcy szacują, że w usługach leśnych może ona
sięgać nawet 30 proc. A firma leśna, zatrudniając pięciu pracowników na czarno, a nie na etat,
oszczędza rocznie ok. 135 tys. zł. Do skarbu państwa z tytułu niepłaconych przez branżę składek
ZUS i podatków, może rocznie nie wpływać nawet 120 mln zł rocznie.

Zapisz się do Newslettera

Najnowsze artykuły

MAPA WYPADKÓW W LESIE

mapa z buttonem
Firmy Leśne
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.