kramp
stihl
Informacje

Nadleśnictwo Lipusz - praca wre

Dodano: 16.11.2017

W poniedziałek i wtorek (13 i 14 listopada br.) nasi dziennikarze zbierali dla Was materiały o pracy na klęsce, na terenie Nadleśnictwa Lipusz, Bytów i Rytel. Co tam zobaczyli i czego się dowiedzieli?

 

 

Ponad trzy miesiące temu Polskę nawiedziła nawałnica, która spowodowała najdotkliwsze straty w historii Polskich lasów. Do pracy na terenach poklęskowych ruszyli wówczas zulowcy z całego kraju.

 

Od końca sierpnia do połowy listopada pozyskano już ponad 1,2 mln m3 drewna, a do końca roku zaplanowano 2,6 mln m3 – tak podają LP. Przypomnijmy, że do pozyskania w całym kraju jest ok. 10 mln m3. Całość prac porządkowych ma trwać do połowy 2019 r. Wybraliśmy się więc do nadleśnictwa Lipusz, aby przyjrzeć się aktualnej sytuacji w jednym z najbardziej dotkniętych nawałnicami nadleśnictw.

 

Lipusz

– W nadleśnictwie nawałnica z 11 sierpnia br. Zniszczyła według naszych szacunków 1,8 mln m3 drewna, co wydają się potwierdzać aktualnie prowadzone prace – mówi Michał Jaworski, zastępca nadleśniczego w Lipuszu. Pozyskaliśmy już ok. 130 tys. m3 drewna, a kolejne 60 do 70 tysięcy czeka właśnie na zrywkę. Pracuje u nas około 40 zestawów, które najczęściej wykorzystywane są w systemie dwuzmianowym. Do tego dochodzi po 3 operatorów i po dwóch pilarzy odcinających karpy – zaznacza Jaworski.

 

– W nadleśnictwie Lipusz nie wykonujemy sortymentów krótszych niż 1,8 m – zaznacza Marcin Trzeciak, specjalista ds. sprzedaży i marketingu. – Wykonujemy oczywiście papierówki S2a, S2b, w długościach od 1,8 m, po 2,40 – 2,50 m, a także kłodę od 2,40 do 6 m, z czego drewno wielkowymiarowe stanowi ok. 50 %. Praca tak na dobre dopiero tutaj się rozkręca – podsumowuje Trzeciak.

 

– Teren nadleśnictwa i poszczególnych leśnictw podzieliliśmy na specjalne obręby i rewiry w zależności od ilości oraz rodzaju pracy do wykonania – mówi Maciej Robert, miejscowy inżynier nadzoru. Za każdy taki „obręb” odpowiada jeden z naszych inżynierów – zaznacza Robert. – Nasze nadleśnictwo jest także jednym z czterech w Polsce, w którym wykorzystujemy fotooptyczny pomiar drewna – mówi.

 

Pomiar fotooptyczny

Jak się dowiadujemy, do fotooptycznego pomiaru stosów drewna systemem „sScale” musi być zachowanych kilka istotnych warunków. – Do pomiaru ważne jest, aby droga, którą porusza się samochód z zainstalowanym systemem pomiarowym, znajdowała się w odpowiedniej odległości (ok. 4 metry), tak aby obiektywy pomiarowe mogły objąć całą wysokość stosu. Gdy jedziemy zbyt blisko, pomiar staje się niemożliwy do przeprowadzenia – zaznacza inżynier nadzoru.

Problemem okazują się także wyboje i dziury na drodze. – Niemniej jednak system się sprawdza i znacznie ułatwia nam pracę – podsumowuje.

 

Składnica drewna poklęskowego

Na naszym profilu na Facebook'u możecie obejrzeć film z jednej składnicy drewna poklęskowego znajdującej się na terenie Nadleśnictwa Lipusz:

https://www.facebook.com/firmylesne/videos/1723295227744511/

 

Na wspomnianej składnicy znajduje się aktualnie ok. 20 tys m3 drewna, ale jej możliwości pojemnościowe i logistyczne to aż ok. 60 tys. m3 drewna. A to nie jedyna taka składnica w okolicy.

 

Więcej najświeższych informacji o sytuacji na terenach poklęskowych szukajcie w najbliższym numerze GAZETY LEŚNEJ.

 

 

 

JH

 

 

Komentarze (0)
Zaloguj się lub zarejestruj, aby dodać komentarz.

Nie dodano jeszcze żadnego komentarza.

© 2014 firmylesne.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i realizacja: DIFFERENCE