| Pudzian w lesie |
|
|
|
|
30.07.2010
Do lasu lepsze są duże czy małe maszyny? Gdyby były małe, nie trzeba by szlaków, twierdzą niektórzy leśnicy. Temat porusza w Przeglądzie Leśniczym autor podpisujący się inicjałami WK . Pisze, że w rozmowie z pewnym nadleśniczym usłyszał, że leśnikom zarzuca się brak elastyczności w zakładaniu szlaków operacyjnych a tymczasem gdyby w lesie pracowały mniejsze maszyny, mogłyby poruszać się w drzewostanie bez szlaków. Zdaniem autora należy dopasowywać maszyny do wieku i charakteru drzewostanu. Będzie wówczas w lesie miejsce i na duży forwarder, i na klembank i na ciągnik rolniczy z przyczepą samozaładowczą czy wciągarką. Może będzie też miejsce na zrywkę konną. - Jeśli jednak wiodącym kryterium wyboru zrywki będzie cena, to w lesie nadal będzie dominował kultowy ciągnik rolniczy Ursus c-360 z trzema linkami do zaczepiania drewna i dwoma lokalnymi Pudzianami manipulującymi drewno „na stole” - pisze autor. - A może o to chodzi leśnikom, bo wygodniej jest wówczas czuwać nad wyrabianymi sortymentami? - pyta na koniec. firmylesne.pl Źródło: Przegląd Leśniczy 5/2010 |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|













